Póki co pokazuję niespodziewajkę wymiankową jaką zrobiłam dla Jagody.Myślę,że już prezencik dotarł do niej i mam nadzieję,że sprawiłam jej choć troszkę radości.
Niestety nie są to wszystkie rzeczy jakie znalazły się w paczuszce :( nie wszystko sfotografowałam.
Do Jagody powędrowała sercowa zawieszka,którą myślę można wykorzystać dwustronnie.
Zakładeczka do książki z sentencją na odwrocie do kompletu.
Obrazek na drewnie z moimi ukochanymi motywami pięknych kobiet minionych wieków.
Był jeszcze wieszak i woreczek z wielkanocną owiesią gipsową (niestety brak zdjęć)
A na obiad były placki po zbójnicku,lub jak kto woli po węgiersku-z gulaszem, serkiem tartym i koniecznie ogórasem. .Na naszym terenie placki to bardzo popularne danie.Ja najbardziej lubię takie z blachy,a blachę mam ze starego pieca kaflowego mojej babci,którą kładę na kuchenkę gazową i piekę:) Łopatkę do przewracanie placków mam chyba jeszcze od prababci -u nas nazywamy ją plackorz;)...dzisiaj już takich nie ma..
Takie placki można jeść na różne sposoby: z gulaszem oczywiście,ale górale;) serwują je także z cukrem i śmietaną (ja osobiście wolę zamiast śmietany masło),z wyrzoskami (to takie mięsko smażone w tłuszczu-lepsza wersja skwarek),lub z oscypkiem ...pycha;)
Życzę Wam miłej,słonecznej niedzieli i pozdrawiam wszystkich odwiedzających.
Gorale, czyli tak jak ja serwuja je najchetniej ze smietanka lub po prostu zapijane kwasnym mleczkiem, pycha :)
OdpowiedzUsuńA u Ciebie sliczne ozdoby, pelne nastroju i kolorow:)
Piękne rzeczy zrobiłaś dla Jagody!
OdpowiedzUsuńI bardzo ciekawy sposób pieczenia placuszków!
Łopatka super!!
Pozdrawiam
Bardzo fajne upominki wykonałaś:) Klimatyczne:)
OdpowiedzUsuńA placki i ja uwielbiam:) Te po węgiersku najbardziej! Choć dawno nie jadłam:(
Pyszności:)Pozdrawiam Cię i czekam na zdjęcia przerobionych krzeseł z kuchni:)))
O nie! ślina mi teraz kapie po brodzie, uwielbiam placki ziemniaczane pod każdą z wymienionych przez ciebie postacią, gdyby ich jeszcze nie trezba było trzeć ;)
OdpowiedzUsuńa przedmioty na wymiankę wykonałaś cudne, zazdroszczę Jagodzie :)
Uściski
Śliczne te serduszka. Mam ostatnio do takich słabość :) Zakładka wyszła równie przepięknie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam po wyróżnienie.
Hej hej :)
OdpowiedzUsuńMelduję, że prezent dotarł.
Jest przecudny i muszę przyznać, że przeszedł moje najśmielsze oczekiwania!!
Czekolada już pożarta ;)
pędzę przeszperać resztę Twojego bloga ]:)
Same smaczności i blog też w nastroju i klimacie domowym;) Życzę wszystkiego najlepszego z okazji już co prawda formalnie minionego Waszego Dnia ale trwającego przecież cały rok tak naprawdę:)))
OdpowiedzUsuńPiękne te białe serca, ślicznie wykończone i pełne uroku. Zresztą różyczki też niczego sobie:-)pozdrawiam
OdpowiedzUsuń