Nareszcie wyszło upragnione słoneczko . Z każdym jego promieniem wraca mi energia i chęć do życia :). Takie zimowe dni lubię mimo, że jest bardzo zimno . Za oknem cudowne widoki a w domu płomień w kominku .Teraz będę się chwalić :)... Od córci dostałam śliczną lampkę , klosz pewnie przejdzie małą metamorfozę a narazie dodałam do niego serducho zimowe zrobione przez mamę . Ozdoby świąteczne powędrowały jakiś czas temu do kartonów , zostały tylko nieliczne czerwone akcenty . Ze skrzatami jeszcze nie potrafię się rozstać ;) . W przyszłym tygodniu spełni się jedno z naszych marzeń domowych ...huuuurrrrra robimy studnię głębinową !!!!:) .Dla nas to wielka sprawa , bo wyobraźcie sobie ,że są jeszcze wsie, do których nie dotarła cywilizacja i nie ma wodociągów . No właśnie tu gdzie mieszkam tak jest , a że lato dało nam popalić i zwykła studnia wyschła to trzeba było wziąść sprawy w swoje ręce , bo gmina raczej nie przejmuje się tym problemem ( a nie jest to tylko mój problem ) Decyzja zapadła i wiercimy swoje własne źródełko :) Dzisiaj nie będę Was zamęczać czytaniem , pokażę za to moje dzisiejsze zdjęcia , na których widać jaki piękny dzień był w Beskidach :)
Dziękuję Wam ogromnie za to ,że zaglądacie i zostawiacie takie miłe słowa :)